1 września 2026 przed godziną 9:00 na autostradzie A1 w kierunku Katowic, na wysokości Mykanowa, doszło do tragicznego wypadku. Ciężarówka wjechała w ciąg pojazdów i pracowników wykonujących roboty drogowe na prawym pasie. W wyniku uderzenia zginęły cztery osoby w wieku 20, 44, 44 i 62 lat. Cztery kolejne osoby trafiły w stanie ciężkim do szpitali.
Jakie zarzuty przedstawiono kierowcy?
Prokuratura Okręgowa w Częstochowie postawiła zarzut nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. Śledczy wskazują na naruszenie zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego, polegające na niezachowaniu należytej ostrożności i najechaniu ciągnikiem siodłowym na zaparkowane pojazdy oraz pracowników. Podejrzany — 32-letni kierowca, mieszkaniec powiatu kutnowskiego — został zatrzymany na miejscu, był trzeźwy, pobrano od niego krew do dalszych badań.
Prokuratura przedstawiła podejrzanemu także drugi zarzut dotyczący ukrywania w kabinie kart kierowców wystawionych na nazwiska innych osób. Śledczy badają, czy karty te były wykorzystywane do fałszowania czasu pracy. Kierowca przyznał się do sprowadzenia katastrofy i zadeklarował, że nie pamięta okoliczności uderzenia; do ukrywania kart się nie przyznaje. Prokurator złożył wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego.
Czy zabezpieczenie robót drogowych było prawidłowe?
Materiały reporterskie i nagrania będące w posiadaniu mediów pokazują ustawienie pojazdów zabezpieczających i rozmieszczenie znaków oraz pracowników na odcinku objętym robotami. Portal BRD24.pl ocenił, że odległość między przyczepami z poduszkami zderzeniowymi wynosiła około 10 metrów, podczas gdy standardowo powinna wynosić 100–120 metrów. Na nagraniach widać także pracowników stojących kilkanaście metrów za poduszką zderzeniową zamiast zalecanych 20–40 metrów.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że plany tymczasowej organizacji ruchu przedłożone przez wykonawcę były sporządzone prawidłowo. Jednocześnie policja i prokuratura weryfikują wykonanie zabezpieczeń na miejscu oraz ustawienie pojazdów i znaków drogowych. Funkcjonariusze sprawdzają też, czy na jezdni były ślady hamowania ciężarówki; na obecnym etapie śledztwa takie ustalenia nie zostały oficjalnie potwierdzone.
Co robi policja i czego oczekują śledczy?
Komenda Miejska Policji w Częstochowie apeluje do kierowców, którzy przejeżdżali autostradą A1 w stronę Katowic w rejonie zjazdu na Mykanów przed godziną 9:00 1 września 2026, o przekazywanie nagrań z wideorejestratorów. Nagrania i materiały z kamer samochodowych zbiera Wydział Kryminalny Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie w celu ustalenia przebiegu zdarzenia i sekwencji uderzeń. Policja zabezpiecza ślady na miejscu i współpracuje z prokuraturą w zakresie badań technicznych pojazdu oraz analiz czasu pracy kierowcy.
Posiedzenie sądu dotyczące wniosku prokuratora o tymczasowe aresztowanie podejrzanego wyznaczono na 3 września 2026.