Sezon grzybowy w Łodzi i województwie łódzkim ruszył pod koniec sierpnia 2026. W lasku przy Olechowie łodzianin Przemysław Ledzian natrafił 30 sierpnia na wyjątkowe borowiki — najpierw sztukę ważącą około kilograma, a następnie dwa okazy po około 1,5 kg każdy. Jednocześnie do redakcji i grup regionalnych trafiają zdjęcia koszy z prawdziwkami, podgrzybkami, maślakami, krawcami i kaniami z różnych części województwa.
Gdzie w Łodzi i regionie rosną grzyby?
Raporty o udanych zbiorach napływają z obrzeży Łodzi oraz z wielu powiatów województwa. Wspominane miejsca obejmują okolice Aleksandrowa Łódzkiego, Piątku, Spały, Smardzewic, Inowłodza, a także lasy wokół Bełchatowa, Zelowa i Pabianic. Grzybiarze wymieniają też lokalizacje takie jak Łękawa, Kurnos, Trząs, Las Bełdowski, Huta Zborowska, Kutno i Brzeziny. Zbiory bywają nierównomierne — w niektórych punktach kosze są pełne, a w innych nadal brakuje owocników.
Jak rozpoznać i co zrobić z wątpliwym zbiorem?
Główny Inspektorat Sanitarny zaleca zbieranie głównie grzybów rurkowych, których spod kapelusza widać warstwę przypominającą gąbkę. Aplikacje rozpoznające gatunki nie powinny zastępować wiedzy; w razie wątpliwości zbiory można skonsultować z grzyboznawcą. W Łodzi konsultacje oferuje Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna — kontakt telefoniczny: 42 253 63 69, 42 253 63 60, e‑mail: [email protected].
Na co zwracać uwagę w lesie?
Doświadczeni zbieracze i specjaliści przestrzegają przed myleniem gatunków. Muchomor zielonawy bywa mylony z kanią i niektórymi gąskami; istotne cechy to blaszki, pierścień na trzonie i pochwa u podstawy owocnika. Kurkę można pomylić z lisówką pomarańczową, a borowika z goryczakiem żółciowym. Nie wolno zbierać bardzo młodych, starych, spleśniałych okazów ani grzybów rosnących przy ruchliwych drogach lub zakładach przemysłowych. Grzyby należy wkładać do przewiewnego koszyka lub łubianki, a nie do foliowych toreb.
Co pokazują relacje i czego się spodziewać dalej?
W wielu miejscach pojawił się wysyp kań — zdarzają się relacje o koszach z kilkudziesięcioma sztukami, a lokalni pasjonaci informują o kilku kilogramach z jednego wyjścia. Jednocześnie kilka osób sygnalizuje duży odsetek robaczywych okazów, zwłaszcza w rejonach Bełchatowa, Poddębic i Zgierza. Mykolog Sebastian Piskorski z Uniwersytetu Łódzkiego wskazuje, że ostatnia wilgotna i ciepła pogoda sprzyja rozwojowi grzybni, ale dalszy przebieg sezonu zależy od kolejnych opadów.
Bezpłatne konsultacje zbiorów oferuje Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Łodzi — tel. 42 253 63 69 i 42 253 63 60, e‑mail: [email protected].