W stadionie Widzewa w Łodzi 30 sierpnia 2026 odbyło się spotkanie 7. kolejki PKO Ekstraklasy między Widzewem Łódź a Lechem Poznań. Po 90 minutach i doliczonym czasie gry wynik brzmiał 2:3. Mecz obfitował w szybkie akcje, zmianę nastrojów i decydującą końcową sytuację przy bramce dla gości.
Jak przebiegało spotkanie?
Lech objął prowadzenie bardzo wcześnie. W 6. minucie po akcji prawą stroną i dośrodkowaniu Patrika Walemarka gola zdobył Antoni Kozubal. Kolejne trafienie dla przyjezdnych padło po szybkiej kontrze i zakończyło się strzałem Allahayara Sayyadmanesha w 22. minucie. Widzew zdołał odpowiedzieć jeszcze przed przerwą - w 27. minucie piłkę do siatki skierował Karol Świderski i gospodarze wrócili do gry.
Jak Widzew doprowadził do remisu?
W drugiej połowie tempo spadło, ale Widzew utrzymał presję i w 53. minucie Mariusz Fornalczyk trafił z ostrego kąta, wykorzystując niepewną interwencję bramkarza Lecha. Po tej bramce mecz stał się bardziej wyrównany. Obie drużyny wprowadzały zmienników, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Co przesądziło wynik?
W końcówce doszło do kontrowersyjnej sytuacji i decydującej błędnej interwencji. Sędzia najpierw wskazał na rzut karny po starciu Szymczaka z Mateuszem Żyro, ale po analizie VAR okazało się, że chwilę wcześniej piłka opuściła boisko, a Steve Kapuadi był na spalonym. Decyzję o karnym cofnięto. W doliczonym czasie gry Bartłomiej Drągowski popełnił błąd przy interwencji przed polem karnym. Luis Palma wykorzystał sytuację i skierował piłkę do pustej bramki, dając Lechowi zwycięstwo 3:2.
Składy, zmiany i kluczowe nazwiska
W podstawowym składzie Widzewa wystąpili m.in. Bartłomiej Drągowski w bramce oraz Karol Świderski na ataku. W obronie grali między innymi Mateusz Żyro i Steve Kapuadi. Do gry weszli m.in. Stipe Biuk — debiutant w barwach Widzewa — oraz Klukowski, Papanikolaou i Bergier. W bramce Lecha stał Mateusz Lis. Najważniejsze zmiany miały miejsce po przerwie i w ostatnim kwadransie, gdy obie drużyny szukały rozstrzygnięcia.
Sędzia zakończył spotkanie kilka sekund po bramce Luisa Palmy dla Lecha.