30 sierpnia 2026 roku w Opolu ŁKS zremisował z Odrą 0:0. Po spotkaniu Mateusz Wysokiński przyznał, że zespół liczył na trzecią kolejną wygraną, lecz jednocześnie zaznaczył, że trzeba szanować zdobyty na wyjeździe punkt. Zawodnik odniósł się także do absencji kluczowego ogniwa i do trudnego terminarza, który czeka drużynę.
Jak przebiegało spotkanie?
W pierwszej połowie gospodarze narzucili tempo i częściej panowali nad wydarzeniami na boisku. Po przerwie ŁKS poprawił grę i stworzył więcej sytuacji, ale nie udało mu się przełamać defensywy rywali. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem 0:0, co oznacza dodanie jednego punktu do tabeli dla zespołu z Łodzi.
Co powiedział Mateusz Wysokiński?
Wysokiński przyznał, że drużyna odczuwa niedosyt po przerwaniu serii zwycięstw. Zaznaczył, że celem była trzecia wygrana z rzędu, ale trzeba uszanować zdobyty punkt na wyjeździe. Pomocnik podkreślił, że każdy w drużynie widzi, iż stać nas na więcej, i wskazał na potrzebę systematycznej pracy oraz podejścia mecz po meczu.
Wysokiński skomentował także brak kolegi z linii pomocy. Według niego Andreu Arasa pełni rolę łącznika między formacjami i przyspiesza akcje zespołu. Zaznaczył, że choć to ważny zawodnik, zespół musi radzić sobie także bez niego.
Jakie konsekwencje ma terminarz dla ŁKS?
ŁKS będzie rozgrywał kolejne spotkania poza własnym stadionem z powodu organizowanych w obiekcie mistrzostw świata kobiet do lat 20. Wysokiński wskazał, że przed drużyną seria wyjazdów i że trzeba poradzić sobie z tym układem spotkań. Zespół będzie podchodził do kolejnych meczów etapami, oczekując na konkretne rezultaty.
Status kontraktu i dorobek Wysokińskiego
Klub przedłużył umowę Mateusza Wysokińskiego do końca czerwca 2027 roku. Reprezentant ŁKS-u ma 24 lata i dołączył do klubu latem 2024 roku. Od tamtej pory rozegrał 69 oficjalnych spotkań i zdobył 4 gole. W sezonie 2025/2026 zaliczył 32 występy, 1 bramkę i 4 asysty. Kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2027.