31 października w Hali OSiR w Stargardzie PGE Spójnia pokonała ŁKS Coolpack Łódź 105:96. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy po meczu, w którym łodzianie grali praktycznie cały czas w siedmioosobowym składzie. Rywalizacja była zacięta; decydujące fragmenty należały do zespołu ze Stargardu.
Jak przebiegał mecz?
Pierwsza kwarta zakończyła się remisem 24:24, choć to miejscowi rozpoczęli spotkanie z mocnym akcentem. Do przerwy Spójnia prowadziła 55:50, po serii punktów w drugiej odsłonie. Trzecia kwarta utrzymała napięcie — wynik przed decydującą częścią gry brzmiał 79:75 dla gospodarzy. W czwartej kwarcie ŁKS doprowadził do remisu 86:86, ale ostateczny finisz należał do Spójni, która zbudowała przewagę i wykorzystała rzuty wolne w końcówce.
Kto się wyróżnił?
W drużynie gospodarzy największą liczbę punktów zdobył Szymon Szmit (26). Wśród autorów punktów dla Spójni byli również Jalen Ray i Wojciech Czerlonko. W zespole ŁKS-u najwięcej dorzucili Maciej Bender (19) oraz Artur Łabinowicz i Michał Kołodziej — po 15 punktów. Do listy strzelców gospodarzy i gości wpisywało się kilku zawodników, co świadczyło o wyrównanym charakterze spotkania.
Co z tego wynika dla obu zespołów?
Dla ŁKS-u była to druga porażka w rundzie zasadniczej. Klub z Łodzi ma w kalendarzu kolejny trudny mecz — zmierzy się z niepokonaną do tej pory Polonią Leszno. Dla Spójni zwycięstwo oznacza cenne punkty w tabeli i dobry moment przed nadchodzącymi spotkaniami u siebie.
W spotkaniu sędziowali Paweł Białas, Adrian Chmielewski i Marta Malczewska. Na trybunach w Stargardzie obecnych było 889 widzów.