Powtórzenie meczu dotyczyło spotkania Superligi kobiet rozegranego w Kobierzycach, które zakończyło się jednobramkowym zwycięstwem KRASOŃ MKS Piotrcovia. Mecz odbył się 10 października 2026 roku o godzinie 18:00, a protest gospodarzy doprowadził do jednoosobowej decyzji Komisarza Ligi o ponownym rozegraniu spotkania.
Co się wydarzyło w Kobierzycach?
W końcowej fazie meczu sędziowie odgwizdali faul popełniony przez Natalię Nosek. Komentatorzy i spiker informowali o nałożeniu dwuminutowej kary na zawodniczkę Piotrcovii, co - gdyby była to trzecia kara - skutkowałoby jej wykluczeniem. Sztab Piotrcovii zapytał delegata o licznik kar; uzyskał informację, że Nosek ma dwie kary i może wrócić na boisko. Zawodniczka wróciła i w końcówce przyczyniła się do zwycięstwa swojego zespołu.
Jak zapadła decyzja Komisarza?
KPR Gminy Kobierzyce złożył protest, twierdząc, że Natalia Nosek nie powinna grać w końcówce ze względu na trzecią karę dwuminutową. W oficjalnym protokole meczu przy nazwisku zawodniczki widnieją jednak dwie kary dwuminutowe. Na dostępnych nagraniach nie widać sygnalizacji trzeciej kary ani czerwonej kartki. Komisarz Ligi rozpatrzył protest i nakazał powtórzenie meczu. Decyzja została podjęta bez wysłuchania wyjaśnień klubu z Piotrkowa Trybunalskiego, a Komisarz oświadczył, że decyzji nie przysługuje odwołanie.
Jakie są konsekwencje dla Piotrcovii i rozgrywek?
W wyniku decyzji Piotrcovia straciła trzy punkty zdobyte w tym spotkaniu. Klub MKS Piotrcovia nie zgadza się z werdyktem. W środowisku piłki ręcznej pojawiły się głosy krytyczne co do procedury i braku możliwości odwołania. W kontekście wcześniejszych przypadków, na przykład meczu w Koszalinie, w którym sędziowskie pomyłki zostały ukarane bez powtarzania spotkania, decyzja Komisarza wywołała dodatkowe wątpliwości co do jednolitego traktowania zespołów.
Dane meczu
- Data i godzina: 2026-10-10, 18:00
- Miejscowość: Kobierzyce
- Wynik boiskowy: zwycięstwo Piotrcovii różnicą jednej bramki
- Decyzja: powtórzenie meczu; Piotrcovia pozbawiona trzech punktów
Komisarz Ligi podjął decyzję jednoosobowo. Sprawa wywołała dyskusję o procedurach protestowych i nadzorze nad sędziowaniem w rozgrywkach Superligi.