PGE GiEK Skra Bełchatów sięgnęła po trzy punkty w inauguracyjnym spotkaniu sezonu, wygrywając z Energa Trefl Gdańsk 3:1 w Bełchatowie. Gospodarze rozpoczęli mecz od zwycięskiego pierwszego seta, w drugim dali się jednak zdominować przez gości. Trzeci set ponownie padł łupem Skry, a decydująca partia rozstrzygnęła się dopiero na przewagi. Wyróżniono Michała Szalachę jako najbardziej wartościowego zawodnika spotkania.
Jak przebiegał mecz?
Pierwszy set zakończył się wynikiem 25:23 dla Skry, co dało gospodarzom optymistyczny start. W drugiej partii Trefl odpowiadał mocną zagrywką i skutecznym atakiem, wygrywając 25:19. Skra wróciła do lepszej gry w trzecim secie i zwyciężyła 25:18. Czwarty set był najdłuższy i najrówniejszy, zakończył się po wymianie punktów na przewagi, 31:29 dla Bełchatowa.
Najważniejsze momenty i statystyka
Kluczowe fragmenty pojawiły się w drugiej i w czwartej partii. Gdańszczanie mieli silne okresy serwisowe, które przyniosły im przewagę w drugim secie. Skra lepiej poradziła sobie w ataku i utrzymała presję w blok-defence w trzecim secie. Ostateczne punkty w czwartej partii padły po zaciętej wymianie akcji, a gospodarze wykorzystali swoje szanse przy stanie na przewagi.
Co powiedzieli zawodnicy?
Michał Szalacha podkreślił, że zwycięstwo to zasługa kolektywu i zaufania w drużynie. Zaznaczył, że cała grupa pracowała na dobrą grę i że nagroda MVP to wynik wspólnego wysiłku. Adam Kowalski przyznał, że mecz był trudny i fizyczny, a pełna hala i głośny dopingu wymagały komunikacji bez słów. Kowalski dodał, że jego wejście na pozycję libero w tym spotkaniu było niespodziewane, lecz zespół poradził sobie z tym scenariuszem.
Co dalej?
PGE GiEK Skra Bełchatów została wynagrodzona trzema punktami do tabeli. Następne spotkanie gospodarze mają rozegrać w sobotę 24 października 2026 przeciwko PGE Projekt Warszawa.