Krzysztof Rutkowski budzi zainteresowanie wyglądem zewnętrznym i charakterystyczną fryzurą, która na zdjęciach wygląda na wyjątkowo gęstą i sztywną. Na fotografiach widoczne są także wcześniejsze zmiany w ilości włosów u Rutkowskiego — w przeszłości miał bujniejsze włosy, potem doszło do wyraźnego przerzedzenia. Sam zainteresowany rzadko wypowiada się na temat swojej fryzury. Wiadomo jedynie, że zgłasza się na strzyżenie do salonu w Warszawie.
Skąd ta gęstość włosów?
Specjaliści wymieniają kilka hipotez. Jedna z nich to peruka nowej generacji, mocowana do skóry głowy i wykonana z włosów o wyglądzie bardzo zbliżonym do naturalnego. Taka peruka bywa trudna do odróżnienia na pierwszy rzut oka.
Inna opcja to tzw. natryskowe zagęszczanie włosów — spray z drobinkami włosów, który wizualnie zwiększa objętość. Według jednego ze stylistów cena buteleczki takiego preparatu wynosi około 200 zł, a efekt utrzymuje się zwykle przez około tydzień, po czym zabieg trzeba powtórzyć. Stylista zwraca też uwagę, że możliwe jest łączenie metod — na przykład peruki z dodatkowymi zabiegami poprawiającymi efekt — oraz że przeszczep z okolic potylicy na szczyt głowy jest dziś powszechną procedurą, choć on osobiście sądzi, że zdjęcia Rutkowskiego niekoniecznie wskazują na przeszczep.
Jak działają proponowane metody?
Peruki nowej generacji mocuje się tak, by przylegały do skóry i imitowały naturalny wzrost włosów; mogą być wykonane z włosów naturalnych lub syntetycznych. Natryskowe zagęszczanie polega na nanoszeniu włóknistych drobinek na istniejące pasma i skórę, co tworzy wrażenie większej gęstości; zabieg daje efekt natychmiastowy, ale wymaga regularnych powtórzeń. Przeszczep polega na przesadzeniu mieszków włosowych z tyłu głowy na obszary przerzedzone; procedura daje trwały efekt, choć przebieg i rezultat różnią się indywidualnie.
Co wiadomo o strzyżeniu i wizerunku?
Publicznie potwierdzone jest tylko jedno konkretne miejsce związane z pielęgnacją — Rutkowski strzyże się w salonie w Warszawie, bez ujawnienia jego nazwy. Nie ma dostępnych oficjalnych wypowiedzi detektywa na temat zastosowanej metody ani informacji o kosztach jego osobistej metamorfozy.
Poza fryzurą do rozpoznania należy też ciemny styl okularów, który Rutkowski konsekwentnie nosi przy publicznych wystąpieniach. Stylista, cytowany anonimowo, powiedział, że dotyk włosów pozwoliłby jednoznacznie rozstrzygnąć, czy mamy do czynienia z peruką, natryskiem czy przeszczepem.
Otwarte pozostaje więc pytanie o dokładną technikę — fotografie i opinie specjalistów pokazują możliwości, ale nie potwierdzają jednego, pewnego rozwiązania.