11 września 2026 w Niepołomicach ŁKS Łódź wygrał 2:1 z Puszczą. Pierwszego gola dla gości strzelił Lenard Szczygieł, wyrównał Adrian Piekarski, a zwycięską bramkę zdobył Szymon Karasiński, który pojawił się na boisku w trakcie spotkania. Po meczu piłkarz mówił o debiucie w nowych barwach i o szansie otrzymanej od trenera Grzegorza Szoki.
Jak padł zwycięski gol?
W 86. minucie na boisku pojawił się Koki Hinokio, który szybko zagrał prostopadle do nadbiegającego Karasińskiego. Napastnik uderzył mocno pod poprzeczkę i ustalił wynik meczu na 2:1. Trafienie rozstrzygnęło spotkanie na korzyść ŁKS-u, w którym optyczna przewaga gospodarzy w końcówce nie przyniosła wyrównania.
Co powiedział Karasiński?
Debiutant opisał strzelony gol jako niesamowite uczucie. Przyszedł do klubu i dostał od trenera szansę, z której, jak ocenił, skorzystał po wejściu na boisko przez około pół godziny. Zaznaczył, że odnajduje się na wahadle i że szkoleniowiec prosi go o grę ofensywną. Powiedział także, że rywalizacja z Puszczą sprzyja mu — w poprzednim sezonie trafił do siatki tego przeciwnika grając w barwach Ruchu Chorzów.
Jak wyglądał przebieg meczu i co to oznacza dla tabeli?
Spotkanie otworzył Lenard Szczygieł, który w 11. minucie dobił uderzenie Karola Podlińskiego. Puszcza wyrównała tuż przed przerwą po strzale głową Adriana Piekarskiego. W pierwszej połowie kontuzji doznał Kacper Terlecki i zastąpił go Mateusz Wysokiński, który po meczu podkreślał, że mecz rozgrywał się na ciężkim terenie i że ŁKS musiał zmienić sposób gry, by przeciwstawić się stylowi rywala. Wygrana przesunęła ŁKS na pozycję lidera I ligi — łodzianie mają w dorobku 15 punktów po ośmiu kolejkach.
W 9. kolejce ŁKS zagra na wyjeździe z Pogonią Grodzisk Mazowiecki w Pruszkowie w sobotę 19 września o 15:30.