Saša Planinšec występuje w PGE Budowlani Łódź i w sezonie 2025/2026 sięgnęła z klubem po mistrzostwo Polski oraz po Puchar Polski. W rozmowach z ligowym portalem określiła nadchodzący mecz reprezentacji Słowenii z Polską jako wydarzenie wyjątkowe dla niej osobiście. Planinšec podkreśla, że ma silne związki z Polską i że fakt gry przeciwko zawodniczkom i trenerom, których zna z ligi, nadaje temu starciu specjalny wymiar.
Jak oceniany jest sezon klubowy?
Sezon przyniósł drużynie z Łodzi tytuły krajowe oraz występy w europejskich pucharach. Zespół w fazie zasadniczej TAURON Ligi odniósł zwycięstwo 3:2 nad DevelopResem w meczu u siebie, a w rewanżu przegrał 1:3 na wyjeździe. Planinšec mówiła o konieczności utrzymania koncentracji w końcówkach setów i o pracy nad elementami, które mają dać więcej stabilności w decydujących momentach.
Co zmieni się przed kolejnym sezonem?
Skład Budowlanych w dużej mierze pozostał niezmieniony, ale doszło do kilku przetasowań, w tym do wymiany rozgrywających pomiędzy PGE Budowlani a DevelopResem — mowa o Katarzynie Wenerskiej i Alicji Grabce. Klub wzmocnił też sztab, zatrudniając jako trenera przygotowania motorycznego Gorana Mladeniča. Planinšec zaznaczyła, że obecność Gorana w zespole to atut sportowy i że łączą ich także relacje prywatne, co dodatkowo wpływa na jej ocenę tej zmiany. Na papierze rywalizacja w Lidze Mistrzyń wygląda mniej wymagająco niż w poprzednim sezonie, ale zawodniczka dodała, że w praktyce czekają trudne spotkania z mistrzem Niemiec i z mistrzem Rumunii.
Czego spodziewać się po reprezentacji Słowenii?
Planinšec pełni rolę kapitana kadry i przypomniała, że gra w reprezentacji niemal 15 lat. Drużyna wywalczyła awans do przyszłorocznej Ligi Narodów i przygotowuje się do mistrzostw Europy. W grupie ME w Stambule Słowenia trafiła między innymi na Turcję, Niemcy i Polskę. Zawodniczka oceniła grupę jako wymagającą i wskazała, że pierwszym celem będzie awans z grupy, a potem drużyna ma ambicje sięgnąć dalej.
Planinšec zaznaczyła, że mecz z Polską będzie dla niej osobiście wyjątkowy ze względu na liczne znajome twarze po drugiej stronie siatki. W polskiej kadrze znajdują się zawodniczki, z którymi zdobywała tytuł mistrzowski, a w sztabie jest szkoleniowiec pracujący wcześniej w Łodzi. Ten fakt nadaje spotkaniu emocjonalny kontekst, choć celem Słowenii pozostaje sportowy wynik.