11 października 2026 w Sport Arenie w Łodzi gospodarze ŁKS Coolpack Łódź zwyciężyli z Enea Basket Poznań 86:79. Mecz był częścią czwartej kolejki 1. Ligi koszykarzy. Spotkanie zakończyło serię wyrównanych fragmentów gry i ostatecznie przyniosło siedmiopunktową przewagę gospodarzy.
Jak to wyglądało na parkiecie?
Pierwsza kwarta należała do ŁKS-u, który zbudował wstępne prowadzenie i po dziesięciu minutach prowadził 18:12. W drugiej odsłonie łodzianie powiększyli przewagę do 11 punktów, lecz Poznaniacy poprawili skuteczność z dystansu i do przerwy wynik brzmiał 41:36. Trzecia kwarta przyniosła dramatyczny zwrot akcji — Enea Basket doprowadził do remisu 60:60, a później gospodarze zamknęli tę część gry wynikiem 63:60.
W czwartej kwarcie zadecydowały doświadczenie i trafienia w kluczowych momentach. Kilka cennych rzutów za trzy punkty oraz ważne akcje w ataku pozwoliły ŁKS-owi odskoczyć na bezpieczniejszą przewagę. Ostateczny rezultat to 86:79 po kwartach (18:12, 23:24, 22:24, 23:19).
Kto się wyróżnił?
Wśród zdobywców punktów dla ŁKS-u wyróżnili się Jalen Sullinger i Marcel Ponitka. Sullinger zapisał przy swoim nazwisku znaczący dorobek, a Ponitka także dołożył dwucyfrowy wynik. Ważne rzuty trafiali też Maciej Kołodziej, Artur Łabinowicz oraz Iwo Maćkowiak, który w kluczowym momencie trzeciej kwarty trafił zza łuku.
Skład z punktacją odnotowaną po meczu: ŁKS: Urban, Bender (7), Ponitka (10), Kołodziej (10), Sullinger (14), Łabinowicz (13), Tomaszewski (7), Motylewski, Kulon, Łapeta (8), Lewandowski (8), Maćkowiak (9). To zestawienie pokazuje szerokie rozłożenie punktów w drużynie gospodarzy.
Jakie znaczenie ma wynik dla tabeli?
Zwycięstwo w Łodzi przedłużyło serię ŁKS-u do czterech wygranych z rzędu na początku sezonu. Łodzianie potwierdzili status jednego z faworytów w początkowej fazie rozgrywek i umocnili swoją pozycję w klasyfikacji 1. Ligi. Dla Enea Basket Poznań porażka oznacza konieczność analizy gry i pracy nad skutecznością w kolejnych spotkaniach.
ŁKS Coolpack Łódź – Enea Basket Poznań 86:79 (18:12, 23:24, 22:24, 23:19).