15 sierpnia 2026 r. rzeka Pilica połączyła Spałę z Inowłodzem podczas inauguracyjnego Królewskiego Spływu Kajakowego Spała–Inowłódz. W paradzie wzięły udział setki uczestników, a meta zlokalizowana była przy przystani w Inowłodzu u stóp zamku Kazimierza Wielkiego. Organizatorzy zaplanowali próbę pobicia rekordu Polski w liczbie kajaków płynących jednocześnie pod mostem, lecz do tego celu zabrakło 48 jednostek. Impreza łączyła elementy rekreacji, oprawy historycznej i lokalnych atrakcji.
Ile kajaków popłynęło i dlaczego rekord nie padł?
W paradzie przepłynęło 408 kajaków. Aby ustanowić rekord, organizatorzy wskazali, że potrzebne byłoby co najmniej 456 kajaków, stąd różnica wyniosła 48 jednostek. Dla porównania, w innej paradzie nad Pilicą wzięło udział 455 kajaków, co posłużyło organizatorom jako punkt odniesienia. Po zakończeniu imprezy organizatorzy ocenili frekwencję jako dobrą podstawę do kolejnej próby w następnym roku.
Jak przebiegał dzień i co przygotowano dla uczestników?
Spływ wystartował ze Spały i objął odcinek prowadzący do Inowłodza, zaplanowany na około 9 km. Przed startem uczestnicy poddawani byli weryfikacji i otrzymywali sprzęt — kajaki, wiosła i kamizelki asekuracyjne — oraz transport na miejsce rozpoczęcia spływu. Na mecie w Inowłodzu przygotowano strefę rozrywki z pieczoną kiełbaską, muzyką DJ-a i loterią fantową, której nagrodą główną był kajak. Do oprawy wydarzenia wprowadzono elementy historyczne, między innymi postać króla Kazimierza i błazna.
Kto zorganizował spływ i jakie są plany na przyszłość?
Organizatorem wydarzenia była Gmina Inowłódz we współpracy z Zamkiem Inowłódz, a jednym z operatorów spływu był Amber Travel. Patronat nad imprezą objęli Marszałek Województwa Łódzkiego, Starosta Tomaszowski oraz Polski Związek Kajakowy. Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego wystąpił jako partner. Organizatorzy zapowiedzieli, że w kolejnym roku podejmą ponowną próbę pobicia rekordu; do tego celu według ich wyliczeń konieczne będzie co najmniej 456 kajaków.