1 września w Łodzi Karol Świderski trafił do siatki w meczu Widzewa Łódź z Lechem Poznań, który zakończył się wynikiem 2:3 dla gości. Gol Świderskiego padł po akcji Mariusza Fornalczyka, wykorzystującego błąd Joela Pereiry; napastnik grał do 70. minuty. Po spotkaniu zawodnik odniósł się do błędów decydujących w końcówce i mówił o nadziejach na powołanie do kadry.
Jak przebiegał mecz?
Mecz w Łodzi zaczął się od prowadzenia Lecha, a Widzew musiał odrabiać straty. Pięć minut po utracie drugiej bramki Fornalczyk dośrodkował po przechwycie i Świderski skierował piłkę do pustej przestrzeni przy piątym metrze, doprowadzając do wyrównania. Wynik rozstrzygnął się w doliczonym czasie gry, kiedy Luis Palma wykorzystał błąd Bartłomieja Drągowskiego i przesądził o zwycięstwie „Kolejorza”. Spotkanie zakończyło się porażką Widzewa 2:3.
Czy Świderski ma szansę na powołanie?
Napastnik przyznał, że rozmawiał z selekcjonerem Janem Urbanem, który pytał o stan jego barku. Świderski zapowiedział, że przez najbliższe trzy tygodnie zrobi wszystko, aby znaleźć się w kadrze, bo dobrze czuje się w reprezentacji. Na koncie zawodnika są 51 występów w narodowych barwach i 14 goli, co podkreśla jego doświadczenie w drużynie narodowej.
Co to oznacza dla Widzewa?
Po tej kolejce Widzew plasuje się na 13. miejscu w tabeli ekstraklasy. Klub liczył na lepszy wynik w meczu z mistrzem Polski, a trener i działacze będą analizować przyczyny porażek z uwagą. W kalendarzu łodzian najbliższe spotkanie to mecz z Koroną Kielce zaplanowany na 02.09 o 20:30.